Polskie Centrum Płukania Złota
szukaj:  home  
e-REGION
bank informacji
newsy z regionu
kaczawskie granice
ludzie, lokalne
geologia
podziemia
same dobre
podróże w świat
FORUM
ciekawe www
fotografie
e-kartki
MINERAŁY
w dorzeczu Kaczawy
wyprawa po skarby
diamenty Kaczawy
Agaty Nowy Kościół
Agaty Różana
PŁUKANIE ZŁOTA
złoto Kaczawy
muzeum złota
nauka płukania

SKAMIENIAŁOŚCI
ROZMOWY O MINERAŁACH

MINERAŁY

CZAS NA RYBY
o wędkarzach
mistrz spiningu
zawody u Jana
ROZRYWKA DISCO
taniec disco grupa Łau
sukcesy Łau
o szkole tańca
FOTOGRAFIE:
Turniej tańca disco
 hip hop Jelenia Góra

zespół różne
WOŚP Wrocław 2004
Flexdance Show
film Flexdance 2004
  (5,4 MB)
PODRÓŻE
Cypr - oczy nieba
Wojna bez końca?
Chorwacja w ciemno
USS Hornet
Alcatraz -siedziałem
Złoto Zlatych Hor
e-HITY
Granice Gór i Pog...
POLECAMY: U ZYGMU...
Minerały dorzecza...
Sudeckie kopalnie...
Jerzmanice Zdrój ...
Ostrzyca: Jeździe...
Diamenty nad Kacz...
Budowa geologiczn...
Wyprawa po skarby...
Co kryje Luiza w ...
Wilcza Góra - gal...
Chorwacja w ciemno
Rzeźba krawędziow...
Chorwacja w ciemn...
ŁAU ALE DISCO!!!
Sukcesy, medale, ...
Siedziałem w Alca...
Wulkany nad Kacza...
Pogromca drapieżn...
Łowiska wędkarskie
Koryto czy miska ...
Złoto Zlatych Hor
Jak umierał Stani...
Podziemia kaczaws...
Klejnoty Sudetów
Odkrywanie sztoln...
ŁAU Szkoła Tańca ...
Park Krajobrazowy...
Wulkanizm permski...
Mezozoik
Niszczeją kolejow...
Jaskinie, których...
Czy Złotoryja się...
Peryglacjalna rze...
W Krainie Wygasły...
Cypr - wojna bez ...
Lotniskowiec USS ...
Informacja turyst...
Neki bazaltowe a ...
Cypr -oczy nieba
Krucze Skały
Ciche Szczęście
2003 - Jesienne w...
Sztolnia ryta w C...
Moje miejsca w do...
W 30 weekendów zł...
Gdzie na prawko?
Wilkołak zionący ...
Kem, czyli Wał Ok...
Lody na grzbiecie...
Artykuły > Geologia - minerały > Koryto czy miska do płukania złota?

krzystzof Maciejak

Koryto czy miska?


Omawiamy sprzęt do poszukiwania złota. Pierwszy rozdział poświęciliśmy różnym typom misek. Jednak nad sudeckimi potokami można spotkać ludzi z podłużnymi korytkami (płuczkami). Często amatorzy zadają pytanie czy są one lepsze od misek. Odpowiedź jest krótka - to tak jak z nożem i widelcem przy obiedzie, każdy z nich ma do spełnienia inne zadanie.


Tak miski jak i koryta służą do poszukiwania złota. Jednak praca w terenie z miską przez kilka godzin jest męcząca. Bolą po niej plecy. Dlatego też przy całodziennym wypadzie nad rzekę warto zabrać korytko. Pracuje się z nim łatwiej, a na dodatek można przerobić większą partię żwiru. Co oznacza uzyskanie większej ilości złota(!). Przy pomocy miski tylko sprawdzamy, czy złoto w danym miejscu w ogóle jest.
W Polsce płukacze produkują koryta w domowych warsztatach. Natomiast na Zachodzie bez problemu można je kupić w specjalistycznych sklepach dla poszukiwaczy. Ceny wahają się od 300 zł w górę. Gotowe kupuje się w sklepach z akcesoriami dla płukaczy złota. Jednak bardzo prosto można je zrobić samemu. Niezbędne do tego celu będą deski lub też blacha nierdzewna (jest lżejsza i nie nasiąka wodą), najlepiej aluminiowa. Wykonujemy prostopadłościenne korytko o długości ok. 1 - 1,5 m (wymiary dobrze jest dopasować do wielkości plecaka lub bagażnika w samochodzie), szerokości 20 - 25 cm a wysokości 5-10 cm. Dno można wyścielić gumową wycieraczką pod nogi używaną w samochodach. Dobrze aby miała wklęsłe pułapki w formie prostokątów czy kwadratów albo niezbyt wysokie poprzeczne progi z cienkich listewek (1,5-3 cm).
Jak działa koryto?
Przystępujemy do jego montażu zgodnie z nurtem wody. Warto je po boku zablokować większymi kamieniami, by nie popłynęło z prądem. Gdy wody jest zbyt mało musimy zbudować małą tamę. To fantastyczne zajęcie dla dzieci, które mogą nam towarzyszyć w wyprawie.
Osad z dna rzeki można bezpośrednio rzucać łopatą na koryto. Jednak większe kamienie mogą utrudniać przepłukiwanie. Dlatego też polecam wstępnie wysortować żwir. Najpierw sypie się go przez sito do wiadra, skrzynki, wanienki itp. Po wypełnieniu tego naczynia, przesiany osad można już wrzucać na koryto. Przepływająca przez nie woda wlecze ze sobą materiał lekki, jak np. skalenie i kwarce. Złoto oraz pozostałe ciężkie minerały (tzw. szlich - piasek o ciemnym kolorze, składający się m. in. z ilmenitu, magnetytu, hematytu, epidotu, cyrkonu, rutylu, granatu) wpada w kratki albo gromadzi się tuż za progami.
W trakcie pracy koryto należy przemywać stałym strumieniem (można to czynić na brzegu rzeki, ale wówczas musimy dysponować pompą tłoczącą wodę). Większe zaburzenia mogą zmyć z pułapek nasze złoto, czego sam wielokrotnie doświadczyłem.
Ważne jest, aby odpowiednio dopasować prędkość przepływu wody (kąt ok. 15 stopni). Gdy będzie za mała koryto zamuli się, gdy zbyt duża - złoto nie zatrzyma się na pułapkach.
Wprawy nabywa się po próbach.
Po pewnym czasie osad w formie koncentratu, który pozostał na korycie (w pułapkach lub za progami), należy delikatnie zmyć do miski. Jak to zrobić?
Koniec korytka wsadzamy do miski i delikatnie przemywamy je od góry wodą. Dzięki temu koncentrat szlichowy spływa w dół. Po tej czynności przepłukujemy zawartość miski. Starzy poszukiwacze złota rzadko przemywają koncentrat do końca. Twierdzą, że szkoda na to czasu. Na dodatek można przez nieuwagę zgubić nieco złota. Dlatego też przelewają koncentrat z miski do wiadereczek, słoików czy też innych pojemników. Dokładną analizę urobku, krok po kroku, a raczej samorodek po samorodku, można przeprowadzać w domu. Wtedy łatwiej jest też odnaleźć inne cenne minerały towarzyszące złotym drobinom. Miłej zabawy.



© 2003 goldcentrum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.